Kuchnia Kierowcy

Kopytka ala Calais

  
Autor - Yeti
Czas przygotowania - do 30 minut
Możliwe do przygotowania - na parkingu / w trasie

Składniki

1 kg ziemniaków lub pyrów ewentualnie kartofli lub gruli
1 kg mąki pszennej
4 jajka
1 opakowanie puree ziemniaczanego
2 łychy smalcu ( już ja wiem, o czym myślicie, jak czytacie słowo „łycha”)
3 duże cebule
20dkg boczku (może być ta krajanka z Lidla)

Sposób przygotowania:

Zagnać Zygmunta do skrobania ziemniaków, a samemu otworzyć piwo. Gdy Zygmunt obierze ziemniaki, kazać mu je przepłukać i wstawić na gaz bez soli. Dopić piwo.
Gdy ziemniaki są już ugotowane przetrzeć je przez sitko do frytek lub durszlak (tak zrobiliśmy tym razem) i odstawić do wystygnięcia. Pognać Marcina po kolejne piwa do Pidou, a Leszka do lidla po surówkę z marchewki.
Do ziemniaków wsypać kilogram mąki, oraz 1 woreczek puree, posolić, wbić jajka, wyrobić ciasto na gładką masę. Wstawić wodę, a w międzyczasie pokroić cebulę w dość grube piórka, dodać boczek i smażyć razem na łyżce smalcu, aż będzie dobre ( jak na zdjęciach).
Ciasto podzielić na 8 części ( to znaczy na krzyż na dwa razy, jak na zdjęciach) i uformować wałki, które należy spłaszczyć i pokroić ( jak na zdjęciach) i wrzucić do gara z wrzątkiem i łychą smalcu (jak na zdjęciach). Kopytka gotować 4 min. od wypłynięcia. Teraz słowo wyjaśnienia: Puree do ciasta jest po to, żeby się nam kluski nie rozpadały w wodzie, bo gotujemy w niskiej temperaturze zewnętrznej, a zatem woda po wrzuceniu kopytek zagotowuje się dłużej.
Ugotowane kopytka wrzucić do dużej michy, polać okrasą z boczku i cebulki, wymieszać, wyłożyć na talerze i dodać surówkę, bo cholesterolu w tym od groma. Kopytka z tej ilości produktów wystarczyły do nakarmienia 8 ludzi, albo 12, jeśli komuś się wcześniej chciało i zrobił rosół z makaronem i wkładką mięsną ( nie ma go na zdjęciach, a szkoda), tak, jak my. Smaczności;)

Wasze komentarze

Kinia_etransport.pl
2012-10-28 16:26:34
Yeti, nic tylko Cię w trasę jako kucharza brać :)

Zygmunt skrobie, Marcin z Leszkiem pognani do sklepu, Ty przy garach... a jakie zadania miała ta reszta (z opisu wnioskuję, że było Was od 8 - 12 sztuk)? ; -)
fajny przepis
sprinterwb
2012-10-29 09:17:10
potwierdzam, kopytka w dechę tylko mało było bo mała miednica, taka jak to w trasę, dodam jeszcze że yeti usilnie poszukiwał octu ale nie pamiętam czy do tych kopytek :) Pozdrawiam
leon
2012-11-01 22:10:13
Yeti., z ; kopytka;. . poszli do sklepu Marcin i Leszek:-). . . och jak bardzo nie podoba mi sie Twoje ; wykorzystywanie ; kolegow. . . znalazl sie nastepny ; kucharz z Batorego ; :-) ps. przepis oczywiscie przetestuje.
Yeti
2012-11-01 23:23:50
Dla zainteresowanych: dodam, że niejaki sprinterwb może potwierdzić moje wyczyny kulinarne w Calais, np. gotowanie dla 19 chłopa, jakos tak wiosną w tym roku... Na pytanie Kini odpowiadam, że zadaniem reszty było maksymalne ograniczanie ślinotoku, który ich dopadł... Odnośnie octu, to
Yeti
2012-11-01 23:24:40
Odnośnie octu to był potrzebny do celów mechanicznych - cokolwiek byście przez to chcieli rozumieć...
Kinia_etransport.pl
2012-11-03 13:30:52
Ocet dobrze usuwa kamień... więc jeśli kopytka wyszły... no prawie miękkie to może ocet był potrzebny? ; -)
Paftor
2013-04-02 23:35:22
Dobre:)
Już nie jeżdżę
Ale paczek (ADR`ów typu "woreczek puree") kilka jeszcze zostało :)
Jak wpadną kumple w odwiedziny to już wiem czym ich zająć :)
By dodać własny komentarz musisz się zalogować

Konto w etransport.pl
Rejestracja