Kuchnia Kierowcy

Jądrownica kaliber 45, czyli szybka jajecznica na szybką pauzę

  
Autor - neurot
Czas przygotowania - do 30 minut
Możliwe do przygotowania - na parkingu / w trasie

Składniki

Naturalnie jaja (kurze!) - załóżmy, że na głodnego faceta maksymalnie 4 sztuki.
Jakaś "węglina" (kiełbasa śląska jest bardzo haraszo)
Zeser żółty (np Cheddar, ale może być jakikolwiek). Tyle ile ktoś lubi zjeść przy czterech jajkach.
Sól
Pieprz
Czosnek
Cebulka zapiekana (dostępna w dyskontach, np: Biedronka, Lidl)
Ketchup (lub jakiś inny pomirdolowy sos)
Ogórek (opcjonalnie do smaku. Ja uwielbiam kiszone więc podaje w przepisie)
Poślizg do smażenia (zależnie od stanu i jakości naszej patelni. Jeżeli mamy dobrą patelkę - poslizgu raczej nie trzeba. No może krztynę...)

Sposób przygotowania:

Zakładamy, że z wędlin używamy kiełbasę.
Kroimy ją na drobną kostkę (szybciej dojdzie). Wrzucamy na patelnię i smażymy.
W międzyczasie do jakiegoś naczynka (łatwiej mieszać i można w porę wyczuć zbuka [zepsute jajo]) wbijamy jajka. Doprawiamy solą, pieprzem i czosnkiem (ja mam taką trójcę z Lidla w młynkach). Gdy kiełbasa powoli się dosmaża, dorzucamy do niej ser żółty pocięty w dowolne kawałki. Gdy wsad patelniany zacznie się mazgaić dolewamy z naczynia jajka zmieszane z przyprawami.
Następnie mieszamy naszą breję, aż jajka żal za skorupę ściśnie i się zetną do naszej ulubionej konsystencji.
Przerzucamy naszą nowo-powstałą jajecznicę do michy i posypujemy ją wyżej wspomnianą cebulką (bez przesady). Paćkamy to wedle upodobań sosem/ketchupem. Dajemy potrawie 2-3 minuty na "przegryzienie się".
W międzyczasie wkładamy głowę w słoik ogórków i krzyczymy "Otwierać Policja!" (podobno tak policjanci wyjmują ogórki ze słoika).
I to chyba wszystko, jeżeli chodzi o przygotowanie. Teraz konsumpcja, beknięcie, zmywanie... Powinno się to zamknąć właśnie w 45-ciu minutach krótkiej pauzy.

Smacznego

PS: nie bójcie się eksperymentować z przyprawami i wkładem...

Wasze komentarze

Kinia_etransport.pl
2013-08-17 10:53:42
Uwielbiam kiedy dodając jakiś przepis nadajecie im fajne, wymyślne nazwy na wesoło :)
A jeśli chodzi o ten przepis to myślę, że każdy kierowca (nawet ten, który do tej pory nie miał odwagi zamieszać na patelni) jest w stanie sobie poradzić z wykonaniem :)
capri
2013-08-24 14:20:14
Tu nie tylko nazwa jest „ wymyślna i na wesoło”, ale cały przepis. W zasadzie po przeczytaniu oprócz chęci na przyrządzenie dania, ma się poczucie podkarmienia dobrym humorem doskonale przyprawionym zabawnymi wstawkami językowymi. To musi być smaczne :) Jak przeczytam jeszcze raz, to jedzenie już nie będzie konieczne :)
By dodać własny komentarz musisz się zalogować

Konto w etransport.pl
Rejestracja